Nie mogę schudnąć... Nie mogę przytyć... Co bym nie zjadła to odkłada mi się w postaci kilogramów... Musiałabym przestać jeść żeby schudnąć... Ile bym nie jadł to nie przytyję nawet grama...

To tylko Wasze nieprawdziwe przekonania.

    Sloganów takich jak w tytule i podobnych, używacie w rozmowach o zmianie wagi oraz własnej sylwetki. Najgorsze jest to, że prawdopodobnie większość z Was już w to uwierzyła i nawet nie próbujecie już nic zmienić. Zdobyliście gdzieś szczątkowe informacje... Nawet może spróbowaliście przez kilka dni albo tygodni przypilnować jakiejś diety, ale brak efektów utwierdził Was w przekonaniu, że widocznie takie macie geny...


Obraz LillyCantabile z Pixabay 

Waga musi ruszyć.

    W artykule o odchudzaniu opisałem najważniejsze zasady dotyczące zmiany wagi. Jak już poprzednio wspomniałem (w tamtym artykule), jeśli nie cierpicie na jakieś poważne choroby, to deficyt lub nadwyżka kaloryczna na 100% zmieni Waszą wagę. Jeśli podejmiecie się rozważnie skomponowanej diety to różnica na wadze będzie zmieniała się bardzo powoli, bo pewnie średnio około 2kg miesięcznie. To wszystko przy założeniu, że będziecie pilnować diety.

Nie każdy jest taki sam.

    Osoby z dużą nadwagą mogą śmiało pozwolić sobie na dużo większy deficyt i szybszą redukcję masy ciała. Jak ktoś jest otyły, ma zgodę od lekarza albo jest pewien, że nie ma poważniejszych chorób takich jak np. cukrzyca to może śmiało poddać się głodówce np przez tydzień, albo 40 dni... Wiele osób ma tak duże zapasy tłuszczu, że może przez miesiąc zupełnie nic nie jeść a organizmowi nie zabraknie energii. Oczywiście mówię tutaj o głodówce, a nie głodowaniu. Podczas głodówki zupełnie nic nie jemy i pijemy tylko wodę. Picie soków również może nam zaszkodzić w tym okresie, choć niektórzy mówią, że można... Ja sądzę, że nie można. Być może o głodówce jeszcze kiedyś napiszę. Ważne bym dodał, że długotrwałe głodówki mogą mieć też negatywne konsekwencje spowodowane brakiem witamin i minerałów.

    Jako ludzie o różnej budowie ciała i zróżnicowanej aktywności fizycznej nie możemy mieć jednakowego zapotrzebowania kalorycznego. Dla mężczyzny siedzącego za biurkiem, zapotrzebowanie będzie dużo mniejsze niż dla tego, który pracuje w kopalni. Tak samo jakby porównywać „kanapowca” do sportowca :) Jeśli ktoś potrzebuje dużo energii każdego dnia to jednocześnie może zjadać dość sporo, a nadal będzie zrzucał kilogramy.

Jak i kiedy się ważyć?

    Aby nasze pomiary były możliwie wiarygodne to najlepszą porą będzie poranek. Powinniście się ważyć na czczo, przed jedzeniem i piciem. Super byłoby gdybyście byli całkiem wypróżnieni. „Jedynka” i „dwójka” z rana... Byłoby idealnie :) Dzięki temu nie będziemy obciążeni pokarmem w żołądku, ani jego pozostałościami w jelitach i będzie łatwiej utrzymywać prawidłowe pomiary masy ciała.

Kontrola zmian.

    Jeśli „walczycie”, ale nic nie chudniecie, to niestety musicie jeszcze zwiększyć deficyt kaloryczny i taki deficyt utrzymywać. Jeśli dalej nic to zastanówcie się czy na pewno dobrze wyliczyliście swoje zapotrzebowanie. Przetestujcie inne kalkulatory/aplikacje zapotrzebowania kalorycznego albo np. ucinajcie co tydzień kolejne kalorie. Jeśli dzisiaj spożywacie 1600kcal i waga nie rusza, to przez kolejny tydzień spróbujcie 1400kcal. Jeśli dalej nic, to za kolejny tydzień – 1200kcal. Oczywiście to zuboża naszą dietę i utrudnia dostarczanie ciału wszystkich potrzebnych składników, dlatego zdrowiej byłoby zwiększać swoją aktywność. Nie ma bata. Waga na pewno się zmieni, tylko potrzeba czasu, cierpliwości, kontroli i systematyczności.

    Dodam od siebie, że bardzo fajną aplikacją na Androida jest Fitatu. Możemy w niej zarówno wyliczyć swoje zapotrzebowanie, jak i prowadzić dzienniczek postępów. Aplikacja ma wbudowaną bogatą bazę produktów. Bardzo często wystarczy zeskanować produkt, a Fitatu pokaże nam ile on ma kalorii oraz jakie makroskładniki. Jest to naprawdę duże ułatwienie sobie życia :)

Jak schudnąć z brzucha? Dlaczego moja buzia i ręce są coraz szczuplejsze, a na udach i brzuchu mam cały czas tłuszcz?

    Niestety zazwyczaj jest winna temu genetyka. Niestety to ona decyduje o tym jak dużo mamy komórek tłuszczowych alfa i gdzie są one rozmieszone. Komórki te nie są zbyt chętne do oddawania organizmowi energii, dlatego najpierw i przede wszystkim ciało będzie spalało tłuszcz z receptorami beta. Bardzo często jest tak, że właśnie ten oporny tłuszcz znajduje się na brzuchu i/lub udach.

    Prawdopodobnie gorszym i bardziej znaczącym powodem opornego tłuszczyku na brzuchu jest stres i wysoki poziom kortyzolu. Nie dość, że utrudnia on spalanie tkanki tłuszczowej z brzucha, to przyczynia się on do tego, że organizm bardzo chętnie ten tłuszcz tam gromadzi jak tylko pojawiają się nadwyżki energii we krwi. Mało tego... Kortyzol może jeszcze powodować przemieszczanie się tkanki tłuszczowej z innych partii ciała, właśnie na brzuch!

To w końcu co mam zrobić? Jak poradzić sobie z tłuszczem na brzuchu?

    Wbrew temu co większość z Was może myśleć, to nie poprzez ćwiczenia brzucha. Bynajmniej nie bezpośrednio, bo pośrednio to będzie miało taki wpływ jak każdy inny rodzaj aktywności.

    Jeśli macie problem z opornym tłuszczykiem, to powinniście pomyśleć o uprawianiu sportu i zwiększeniu aktywności fizycznej. Umiarkowane treningi zwiększą zapotrzebowanie kaloryczne organizmu oraz zmniejszą poziom kortyzolu. Wykonywanie interwałów albo treningu siłowego zwiększa tymczasowo metabolizm, dzięki czemu organizm zużywa czasowo więcej energii.

    Korzystnie pod każdym względem byłoby poszukać sposobów na wprowadzenie zmian w życiu aby było ono dla nas mniej stresujące. Wysypiajcie się, częściej relaksujcie, ograniczcie używki, zdrowo się odżywiajcie, medytujcie, a Wasze ciało się Wam odwdzięczy :-)

    Podobno różne „magiczne” masaże ciała przeprowadzane na opornych miejscach, bądź rozbijanie tłuszczyku w tych miejscach ultradźwiękami, zachęca organizm do spalania właśnie z tych miejsc. Nie mniej prawdopodobnie będziemy musieli zrzucać tkankę tłuszczową tak długo, aż ciało sięgnie po zapasy z upierdliwych miejsc :)

    Kobiety powinny mieć świadomość, że utrzymywanie poziomu tkanki tłuszczowej poniżej 12% może nieść niekorzystne konsekwencje zdrowotne i spowodować zatrzymanie cyklu miesięcznego.

Warto przeczytać:

Piramida zdrowego żywienia – bądźcie ostrożni.

Jak skutecznie poradzić sobie z nadciśnieniem tętniczym?


Jeśli spodobał Ci się artykuł i masz ochotę docenić moją pracę, możesz "rzucić mi piątaka", klikając przycisk "Postaw kawę" poniżej:

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Każda kwota ma znaczenie ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz